Nie każdy wie, że dwa regiony po obu stronach tej granicy zawiązały turystyczną współpracę i stworzyły projekt „Skarbnica Wrażeń”, który ułatwia podróżowanie, zachęca do zwiedzania i promuje polskie atrakcje u Czechów, a czeskie w Polsce. Zamek w Moravskiej Třebovej robi wrażenie, choć dziś jest tylko cieniem dawnej
Przygotowaliśmy dla was listę miejsc w lasach, górach, nad jeziorami i morzem, a także w miastach, gdzie złota polska jesień wygląda najwspanialej. Bajkowe zdjęcia mogą was zainspirować do zorganizowania własnych wycieczek i city breaków. Zobaczcie najpiękniejsze miejsca w Polsce jesienią.
Lista ciekawych miejsc wartych zobaczenia w okolicach Krakowa może być obiektem dyskusji na niejednym forum. Oto nasze propozycje małopolskich atrakcji wartych zobaczenia podczas weekendowego jednodniowego wyjazdu z Krakowa. By zobaczyć interesujące i nieznane miejsca z dziećmi lub z dziewczyną wystarczy przecież wyjechać niedaleko Krakowa. Oto kilka miejsc, które warto poznać
Otoczona Odrą Wielka Wyspa pełna jest znanych we Wrocławiu miejsc do zwiedzania, szczególnie z dziećmi. Są tu też: Pergola z największą w Polsce Fontanną Multimedialną, Hala Stulecia, ZOO Wrocław wraz z jedynym w Europie Afrykarium. Zobacz również: Top 10 atrakcji we Wrocławiu.
Powstał z żelbetonu i liczy 380 metrów długości. O ile dawniej pełnił ważną funkcję militarną, o tyle aktualnie jest lubianą i nietypową atrakcją turystyczną. Co ciekawe, w miejscowości Konewka znajduje się jeden bunkier, natomiast w niedalekiej okolicy, a konkretnie w miejscowości Jeleń drugi, podobny.
Przy okazji wizyty w Tarnowie warto podjechać do pobliskich Ciężkowic i pospacerować po Skamieniałym Mieście. Takich miejsc mamy w Polsce raptem kilka, więc jeśli lubicie spacery po lesie i chcecie popuścić wodze fantazji, zgadując jakie zwierzę lub postać przypominam Wam dana skałka, zajrzyjcie pod Tarnów.
.
Statystyki organizacji turystycznych oraz serwisów noclegowych od dawna wyraźnie wskazują, że najwięcej turystów odwiedza województwa małopolskie, pomorskie, zachodniopomorskie i dolnośląskie. Polacy uwielbiają Zakopane, Kraków, Białkę Tatrzańską, Wrocław, Karpacz czy uzdrowiska w Kotlinie Kłodzkiej, a nad morzem - Gdańsk, Sopot, Łebę, Ustkę, Świnoujście i inne kurorty. Wiele z tych miejsc przeżywa w wakacje prawdziwe oblężenie. O rezerwacji noclegu na ostatnią chwilę często nie może być mowy. W tym czasie wielu Polaków wybiera jednak inne miejscowości wypoczynkowe, których jedynym kryterium jest bliskość wody. Wiele z nich to kurorty niemniej znane od swoich nadbałtyckich kolegów. W Polsce nad jeziorami i zbiornikami zlokalizowane są jednak dziesiątki, jeśli nie setki, miejscowości, których nadrzędnym celem jest zadbanie o dobry wypoczynek i relaks gości. Gdzie jechać nad jezioro? Śpieszymy z odpowiedzią i przedstawiamy najciekawsze i najpopularniejsze miejscowości wypoczynkowe nad jeziorami w Polsce. To bardziej i mniej znane kurorty, które powstały i rozwijają się w oparciu o obsługę turystów. Warto rozważyć je jako kierunki urlopowe podczas tych lub kolejnych wakacji. Iława i jedno z największych jezior w Polsce Iława to brama do Mazur. 30-tysięczne miasto jest na tyle duże, żeby zapewnić moc atrakcji dla wczasowiczów, ale nie przytłacza ogromem i wadami dużej metropolii. W lecie Iława staje się gwarnym i ruchliwym ośrodkiem wypoczynkowym oraz żeglarskim. Miasto położone jest nad Jeziorakiem - jednym z największych jezior w Polsce, ale też najdłuższym. Jego długa linia brzegowa usiana jest ośrodkami wypoczynkowymi, kempingami, kwaterami, barami i klubami, które w wakacje są pełne po brzegi. Z drugiej strony można tu znaleźć zaciszną zatokę, półwysep czy schronić się na jednej z 16 wysp. Iława Iława to jedno z najpopularniejszych miast dla żeglarzy w tej części województwa warmińsko-mazurskiego - poza Jeziorakiem to miejsce startu rejsów po całym Pojezierzu Iławskim. Wczasowicze mają do dyspozycji kąpieliska, wypożyczalnie sprzętu, bary i dyskoteki. Odbywają się tu też dziesiątki festiwali, koncertów i festynów. Jeziora w Polsce z plażą - Polańczyk i Solina Polańczyk położony na lewym brzegu jeziora Solińskiego jest największym w całych Bieszczadach skupiskiem ośrodków wypoczynkowych, sanatoriów i kempingów zbudowanych przeważnie w latach 60. i 70. XX w. Nad brzegiem jeziora działają przystanie wodne, kąpieliska i pola namiotowe. W sezonie jest tu bardzo tłoczno i gwarno. Polańczyk jest również uzdrowiskiem, w którym leczy się choroby dróg oddechowych. Foto: gkrphoto / Shutterstock Jezioro Solińskie Jezioro Solińskie nazywane jest bieszczadzkim morzem. To największy w polskich górach zbiornik zaporowy. Jest pięknie położony wśród bieszczadzkich wzniesień i intensywnie wykorzystywany turystycznie - można wypożyczyć tu sprzęt wodny, popłynąć statkiem wycieczkowym, łowić ryby czy zwyczajnie poplażować. Najpiękniejsze jeziora w Polsce: Wdzydze, czyli kaszubskie morze Kaszuby to kraina tysiąca jezior, a najpiękniejszym z nich są Wdzydze, zwane czasem kaszubskim morzem. To bardzo duże, czyste, głębokie (68 m) jezioro z ośmioma wyspami i kilkoma raczej niewielkimi wsiami. Największą i najpopularniejszą miejscowością wypoczynkową są położone po jego północnej stronie Wdzydze Kiszewskie. Wieś ta znana jest głównie z najstarszego w Polsce skansenu - Kaszubskiego Parku Etnograficznego, w którym zgromadzono drewniane domy z wyposażeniem i obiekty, takie jak kuźnia czy XVII-wieczny kościół z terenu Kaszub. Foto: / Shutterstock Jezioro Wdzydze W lecie Wdzydze Kiszewskie zamieniają się w ruchliwą małą mieścinę z domami letniskowymi, barami, sklepikami. Są tu przystanie, wypożyczalnie sprzętu wodnego i kąpieliska. Nad Wdzydzami spędzić można całe wakacje, ale to również świetne miejsce na rozpoczęcie spływu kajakowego Wdą i zwiedzanie Kaszub - blisko stąd do Kościerzyny, Kartuzów, kamiennych kręgów w Węsiorach i w Bory Tucholskie. Charzykowy i Swornegacie. Tam warto wybrać się nad jezioro A skoro jesteśmy już na skraju Borów Tucholskich, to zaglądnijmy do jednego z największych obszarów leśnych w Polsce. Wielka połać borów sosnowych usiana przecięta jest Doliną Brdy i usiana jeziorami, Charzykowskim, Karsińskim, Długim, Ostrowite czy Płęsno. Najpopularniejszymi miejscowościami wypoczynkowymi są tu większe, bardziej zagospodarowane turystycznie Charzykowy i mniejsze, ale posiadające o wiele ciekawszą nazwę - Swornegacie. Foto: Dziorek Rafał / Shutterstock Charzykowy W Charzykowach znajduje się kąpielisko, przystań wodna, wypożyczalnie sprzętów, bary i restauracje, a wokół jeziora Charzykowskiego - długiego na prawie 10 km - liczne ośrodki wypoczynkowe, kempingi i prywatne kwatery. Odbywa się tu sporo imprez i festiwali, w tym znane "Shanties". Swornegacie są mniejsze i znacznie spokojniejsze, ale i tu nie brakuje wczasowiczów. Wieś leży pomiędzy jeziorami Karsińskim i Witoczno. Również tu można wypożyczyć jacht czy kajak - obie miejscowości są bowiem świetnym miejscem do rozpoczęcia spływu Brdą. Wakacje nad jeziorem: Pojezierze Lubuskie Niewielki Łagów to bez wątpienia najpiękniej ulokowana miejscowość Pojezierza Lubuskiego, a zarazem jedna z najpopularniejszych miejscowości wypoczynkowych. Położony jest prześlicznie na wąskim przesmyku między dwoma jeziorami - Ciecz (zwanym też Trześniowskim) i Łagowskim, które są miejscem zarówno do plażowania, kąpieli, jak i uprawiania sportów wodnych. Foto: fotohuta / Shutterstock Łagów Główną atrakcją Łagowa - prócz jezior i lasów - jest stojący na przesmyku miedzy jeziorami piękny, średniowieczny zamek. Zbudowali go mnisi-rycerze z rycerskiego zakonu joannitów, którzy władali okolicą od 1347 r. aż do początków XIX w. Główny element zamku stanowi potężna, 35-metrowa baszta. Na dziedzińcu zamku można zasiąść przy stoliku działającej tu restauracji, zaś w pozostałych pomieszczeniach funkcjonuje hotel. W pobliżu zamku rozłożyło się miniaturowe stare miasto - jedna uliczka, zamknięta z dwóch stron gotyckim bramami: Marchijską i Polską. Okolice Łagowa objęto ochroną jako Łagowski Park Krajobrazowy. Dokąd jechać nad jezioro? Sława Sława to 4-tysięczna miejscowość położona na pograniczu województw lubuskiego i wielkopolskiego, mniej więcej w połowie drogi między Zieloną Górą i Lesznem. W wakacje nad jeziorem Sławskim, największym naturalnym akwenem w tej części Polski, goszczą tysiące letników także z Wrocławia. Jezioro ma 11 km długości i otoczone jest w dużej mierze lasami, w których rozlokowały się liczne ośrodki wypoczynkowe i kempingi. Są tu piaszczyste plaże i wypożyczalnie sprzętów wodnych. Warto udać się w rejs na tutejsze wyspy - Ptasią i Kormoranów. Foto: fotohuta / Shutterstock Jezioro Sławskie Sama Sława to średniowieczne miasteczko z rynkiem i ciekawym, XVIII-wiecznym pałacem. Jeśli nad jeziorem Sławskim brakuje miejsca, blisko stąd do malutkich miejscowości nad jeziorami Przemęckiego Parku Krajobrazowego. Zalew Zegrzyński, czyli Nieporęt i Zegrze Zalew Zegrzyński na rzece Narwi już od ponad 50 lat jest jednym z ulubionych miejsc wypoczynku mieszkańców Warszawy, gdyż oddalony jest od centrum stolicy o zaledwie 25 km. Większość warszawiaków oczywiście tylko dojeżdża tu na kilka godzin, ale nad zbiornikiem nie brakuje ośrodków wypoczynkowych i kempingów, w których można spędzić dłuższe wakacje. Foto: mrMR / Shutterstock Zalew Zegrzyński Dwie główne miejscowości wypoczynkowe to Nieporęt i Zegrze. W Nieporęcie do dyspozycji jest piękna szeroka plaża, malownicze alejki spacerowe, tereny zielone, plac zabaw dla dzieci i siłownia na świeżym powietrzu oraz drewniane molo, które przyciągają nie tylko plażowiczów, ale również miłośników sportów wodnych. Plaża wyposażona jest w pełne zaplecze sanitarne, w bezpośrednim sąsiedztwie wody znajdują się także natryski. Na wypoczywających aktywnie czeka wypożyczalnia rowerów, skuterów wodnych oraz kajaków, jest to również doskonałe miejsce do uprawiania windsurfingu. Także w Zegrzu poleżeć można na plaży, wypożyczyć jacht czy łódź, a na dodatek zwiedzić forty twierdzy Zegrze i pałac. Okuninka i jezioro Białe Okuninka to nieduża wieś położona kilka kilometrów od Włodawy, na wschodnich rubieżach Polski. W lecie Okuninka zamienia się jednak w gwarny kurort, gdyż położona jest nad jeziorem Białym uważanym za najpiękniejszy akwen Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Jezioro Białe słynie z wody o pierwszej klasie czystości, dużej przejrzystości, piaszczystych plaż i możliwości uprawiania sportów wodnych: windsurfingu, nurkowania, kajaków. Foto: udmurd / Shutterstock Jezioro Białe Okuninka i jezioro otoczone są lasami, a wokół jeziora zlokalizowane są ośrodki wypoczynkowe, campingi i pola namiotowe. W sezonie działają tu liczne wypożyczalnie sprzętu sportowego, restauracje i dyskoteki. Gdzie jechać nad jezioro? Augustów Augustów to letnia stolica Suwalszczyzny i województwa podlaskiego. Jest jedną z najpopularniejszych miejscowości wczasowych na nizinnych terenach Polski i to już od ponad 100 lat. Foto: Janusz Baczynski / Shutterstock Augustów Augustów jest przepięknie położony nad rzeką Nettą, Kanałem Augustowskim i czterema jeziorami - Neckiem, Białym, Studzienicznym i Sajno, nad którymi powstały dziesiątki ośrodków wczasowych, kwater i gospodarstw agroturystycznych goszczących plażowiczów, poszukiwaczy przygód, amatorów sportów wodny, ale też kuracjuszy - Augustów jest bowiem znanym uzdrowiskiem. To także znakomity punkt wypadowym na spływy kajakowe Rospudą, Czarną Hańczą czy Kanałem Augustowskim do Wigierskiego Parku Narodowego oraz w inne piękne regiony Suwalszczyzny. Wakacje nad jeziorem: Pojezierze Drawskie Pojezierze Drawskie jest tak piękne, rozległe i urozmaicone, że każdy wybór będzie dobry, ale z pewnością centrum wypoczynku jest tu Czaplinek. To niewielkie, 7-tysięczne miasto położone malowniczo między dwoma jeziorami - niedużym Czaplinem i potężnym Drawskiem. Drawsko należy do największych jezior w Polsce i ma niezwykle pogmatwaną, ponad 70-kilometrową linię brzegową z licznymi zatokami i 11 wyspami. Z tego powodu Drawsko i Czaplinek należą do ulubionych miejscowości żeglarzy. Foto: Mike Mareen / Shutterstock Drawsko Swoje miejsce znajdą tu też miłośnicy innych sportów wodnych, kajakarze i ci, którzy chcą się tylko zrelaksować na plaży lub wykąpać. Do plaż, pomostów i przystanie wiedzie z centrum miasta dwukilometrowa promenada spacerowa. Wokół Drawska znajdują się dziesiątki ośrodków wypoczynkowych, pensjonatów i kempingów. Jezioro Rożnowskie Gródek nad Dunajcem znają chyba wszyscy mieszkańcy Tarnowa, Nowego Sącza, ale też Krakowa. To najpopularniejsza miejscowość wypoczynkowa na Pogórzu Rożnowskim, która w wakacje zapełnia się turystami spragnionymi wypoczynku nad wodami jeziora Rożnowskiego. Znajdują tu plaże piaszczyste i trawiaste, boiska, przystanie i wypożyczalnie sprzętu wodnego. Wokół jeziora jest mnóstwo ośrodków wypoczynkowych, kempingów i kwater. Foto: Krzysztof Tabor / Shutterstock Jezioro Rożnowskie Jezioro Rożnowskie to duży zbiornik zaporowy powstały w 1941 r. na Dunajcu. Ma wiele półwyspów i zatok ukrytych między pagórami Pogórza Rożnowskiego i Beskidu Wyspowego. Jednym z najciekawszych miejsc jest Małpia Wyspa, na której znajduje się rezerwat ptactwa wodnego i stanowisko archeologiczne. Malownicze położenie Gródka doceniał też... Hans Frank, generalny gubernator okupowanej podczas II wojny światowej Polski, który z Krakowa przyjeżdżał tu do wybudowanej specjalnie dla niego willi. Sielpia Wielka Dla wielu osób ta nazwa może być zupełną enigmą, ale niewielka, licząca nieco ponad 200 mieszkańców, świętokrzyska wieś jest największym ośrodkiem wypoczynkowym w całym województwie. W sezonie przyjeżdża tu często ponad pięć tysięcy turystów i to nie tylko z Kielc, ale też Radomia, Częstochowy, Warszawy i Krakowa, którzy szczelnie wypełniają ośrodki wypoczynkowe, pole namiotowe i kwatery wokół zalewu. Foto: Sławek Rakowski / Shutterstock Sielpia Zalew o pow. 57 ha powstał na rzece Czarnej Koneckiej, dopływie Pilicy, w latach 60. XX wieku i szybko stał się jednym z najpopularniejszych - obok Chańczy - letnisk w Świętokrzyskiem. Zbiornik jest otoczony lasami, są tu ładne plaże, wypożyczalnie sprzętu wodnego, sklepiki i bary. W samej wsi warto odwiedzić Muzeum Zagłębia Staropolskiego z XIX-wiecznymi eksponatami przemysłowymi, a w ramach wycieczki krajoznawczej odwiedzić pobliskie wsie... Wiosna, Niebo i Piekło. Gdzie warto jechać nad jezioro? Skorzęcin i Powidz Podobnie, jak w przypadku Sielpi Wielkiej, niewiele skojarzeń może wywoływać Skorzęcin. Miejscowość ta znana jest jednak z pewnością mieszkańcom całej Wielkopolski i Kujaw. Skorzęcin to niewielka wieś 25 km na południowy wschód od Gniezna, która słynie z jednego z największych kompleksów wypoczynkowych w całej Polsce. Ośrodek w Skorzęcinie zajmuje 41 ha i oferuje 6 tys. miejsc noclegowych, ale w sezonie i tak wypełniony jest po brzegi. Położony jest w lesie pomiędzy jeziorami Niedzięgiel i Białym. Wczasowicze mogą opalać się tu na piaszczystych plażach, wypożyczyć sprzęt wodny, pograć na jednym z wielu boisk. Znajduje się tu molo, bary, dyskoteki, a nawet wesołe miasteczko. Foto: Cegli / Shutterstock Powidz Zaledwie 15 km od Skorzęcina znajduje się druga słynna miejscowość wypoczynkowa Wielkopolski - Powidz. Leży on nad brzegami jeziora Powidzkiego - największego w województwie. Jezioro jest objęte strefą ciszy i słynie z niezwykle czystej wody, której przejrzystość dochodzi do 5 m, oraz urozmaiconej linii brzegowej. Są tu liczne półwyspy i zatoki, do których zawijają żeglarze. W Powidzu i okolicach nie brakuje ośrodków wypoczynkowych, pensjonatów i kwater. Województwo Śląskie. Dokąd warto jechać nad wodę? Województwo śląskie jest bardzo specyficzne w skali kraju pod wieloma względami, także bazy turystycznej i wypoczynkowej. Ze względu na swoją silną urbanizację, w okolicach konurbacji górnośląskiej i największych miast brakuje typowych miejscowości wypoczynkowych. Ślązacy tłumnie wypoczywają w Dolinie Trzech Stawów, nad Nakłem-Chechłem czy Pławniowicami, ale trudno nazwać Dąbrowę Górniczą czy Gliwice z Pławniowicami kurortami. Miejscowości, które przyjmują jednak tysiące gości, a ich główną funkcją jest turystyka i wypoczynek w Śląskiem jednak nie brakuje - położone są jednak głównie na Jurze czy Beskidach. Foto: Marek Cichon / Shutterstock Nakło-Chechło Przykładem może być Poraj. To duża wieś letniskowa położona nad jednym z największych sztucznych zbiorników wodnych w Polsce. Zalew Porajski ma powierzchnię 5,5 km kw., jest długi na niespełna 5 km, a maksymalna głębokość wynosi 13 m. Zaporę budowano w latach 1957-1978, a głównym celem powstałego wówczas zbiornika było stworzenie rezerwuaru wody dla Huty Częstochowa. Wokół akwenu powstały ośrodki wypoczynkowe, z których oprócz Poraja najbardziej znane są miejscowości Masłońskie i Jastrząb. Poraj położony jest zaledwie 20 km od centrum Częstochowy, ale wypoczywają tu mieszkańcy całego Śląska i Małopolski. Na Poraju są dogodne warunki do uprawiania żeglarstwa oraz wędkarstwa, a miejscowość może być traktowana jako baza wypadowa na północną część Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jezioro Międzybrodzkie Międzybrodzie Bialskie i Międzybrodzie Żywieckie to dwie najsłynniejsze miejscowości letniskowe nad Jeziorem Międzybrodzkim. Sztuczny zbiornik - tworzący wraz z Jeziorem Żywieckim i Jeziorem Czanieckim tzw. Kaskadę Soły - ma powierzchnię 3,8 km kw. i długość ok. 5 km. Foto: natureman30 / Shutterstock Jezioro Międzybrodzkie Otoczenie jest bardzo malownicze. Z obu stroń schodzą ku toni wody zbocza masywów należących do Beskidu Małego, a przez ten rejon przechodzi kilka interesujących górskich szlaków turystycznych. Opolskie. Gdzie wybrać się nad jezioro? Także Opolszczyzna ma swoje kąpieliska. Ze stolicy województwa najbliżej jest nad jezioro Turawskie, natomiast mieszkańcy południa regionu, ale także Śląska, a nawet Czech, najchętniej przyjeżdżają nad jezioro Nyskie. Foto: Magdalena Syposz / Shutterstock Jezioro Nyskie W letniska przekształciły się dwie niewielkie wsie koło Nysy - Głębinów i Skorochów. Znajdują się na północnym brzegu jeziora, który oferuje ładne piaszczyste plaże i dostępność bazy noclegowej, gastronomicznej, portów jachtowych, wypożyczalni sprzętu wodnego. Południowa część zbiornika zaporowego na Nysie Kłodzkiej jest zdecydowanie dziksza - można zobaczyć tu wiele gatunków ptaków. Samo jezioro jest popularne nie tylko wśród żeglarzy, motorowodniaków, ale i wędkarzy.
fotografia – Pixabay Chociaż w dobie epidemii nie zawsze możemy sobie pozwolić na wymarzone wakacje, to warto dokładnie zaplanować kolejną wyprawę, żeby jak najwięcej atrakcji było w zasięgu naszych rąk. Oczywiście w takich przypadkach najważniejszy jest odpowiedni wybór miejsca, do którego chcemy pojechać, żeby w trakcje naszego pobytu skorzystać z każdej możliwości rozrywki. Jest to szczególnie ważne jeśli posiadamy już rodzinę i w trakcie wypoczynku będziemy spędzać czas razem z dziećmi. Warto w takich przypadkach zastanowić się nad odwiedzeniem Krynicy Morskiej, która jest idealnym wyborem w takich przypadkach, a dzisiaj opowiemy sobie dlaczego. Przede wszystkim odpowiedzmy sobie na pytanie gdzie dokładnie znajduje się ta nadmorska miejscowość. Sprawdzając na mapie zauważymy, ze znajduje się ona na końcu polskiej strony Mierzei Wiślanej. Łatwo również zauważyć, ze ma ona dostęp zarówno do Zatoki Gdańskiej, jak i do Zalewu Wiślanego dzięki czemu znajdziemy tam wiele interesujących miejsc i będziemy mogli przeżyć niezapomniane wakacje. 1. Plaża i kąpielisko morskie Przede wszystkim jak w przypadku każdej nadmorskiej miejscowości warto zwrócić tu uwagę na plażę oraz działające kąpielisko morskie. Warto również pamiętać, że plaża jest otoczona przez sosnowo-bukowy las oraz wydmy. 2. Port rybacki i molo Kolejną atrakcją związaną z morzem jest port rybacki i molo znajdujące się od strony Zalewu Wiślanego. Warto wiedzieć, ze w tym właśnie miejscu możemy zapoznać się z tajnikami rybołówstwa ale również pasjonaci rejsów znajdą tam coś dla siebie. Port ten jest również przystanią dla statków pasażerskich, wiec możemy odbyć rejs do Fromborka, Tolkmicka i Elbląga, jak i na rejsy po zalewie. Nie jest to jednak jedyny port w tej miejscowości, ponieważ jest jeszcze przystań rybacka od strony Zatoki Gdańskiej, z której rybacy codziennie wypływają celem połowu ryb. 3. Latarnia morska w Krynicy Morskiej Ciekawa atrakcją turystyczną, którą warto zwiedzić razem z rodziną jest latarnia morska w Krynicy Morskiej. Warto wiedzieć, ze ta istniejąca pochodzi z 1951 roku i została wzniesiona na miejscu poprzedniej latarni z 1895, która została zniszczona w czasie trwania II Wojny Światowej. Jej wysokość to aż 26 metrów, wiec z jej szczytu rozciąga się piękny widok. Warto więc wybrać się tam w okresie letnim, gdy ten obiekt jest otwarty dla zwiedzających, a gdy już się tam wybierzemy, to w okolicy znajdziemy też pomnik poświęcony Żołnierzom Armii Radzieckiej oraz jedyną w całym naszym kraju ulicę Telexpressu! 4. Park Krajobrazowy Mierzeji Wiślanej Jeżeli jesteśmy miłośnikami natury i lubimy wybierać się do parków krajobrazowych, to w Krynicy Morskiej również znajdziemy dla siebie tego rodzaju miejsce. Warto odwiedzić obszary Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana, który znajduje się w zachodniej części, a także rezerwat przyrody Buki Mierzei Wiślanej chroniący blisko 200-letnie drzewa. 5. Wielbłądzi Garb To najwyższe wzniesienie na Mierzei Wiślanej (49,5 m a jednocześnie najwyższa stała wydma w Europie. Z jej szczytu możemy obserwować Zatokę Gdańską, jak i Zalew Wiślany. 6. Muzeum Krynicy W tej miejscowości znajdziemy również atrakcje dla miłośników historii, ponieważ miejscowość ta ma prywatne Muzeum Krynicy. Jest to miejsce, w którym prześledzimy historię Krynicy Morskiej. Odwiedzając to miejsce, będziemy mogli obejrzeć ciekawe zbiory dokumentujące życie tego miasta praktycznie od jego powstania, aż do czasów obecnych. To naprawdę ciekawa lekcja historii, której próżno szukać w książkach, w końcu czemu nie mielibyśmy dowiedzieć się więcej o miejscu naszego pobytu? 7. Miejscowość Piaski Warto wiedzieć, że ze względu na bliskość granicy polsko-rosyjskiej do Krynicy Morskiej przynależy również inna miejscowość, czyli Nowa Karczma, znana bardziej jako Piaski. Słynie ona z tego, że jest najbardziej wysunięta na wschód miejscowość na Mierzei Wiślanej. Do granicy z Rosją jest stąd tylko 4 km, a droga prowadzi przyjemnym szlakiem przez las. Co ciekawe potoczna nazwa Piaski wywodzi się od wędrujących wydm w tym rejonie. Dzięki takiemu położeniu „na krańcu” Polski miejscowość jest wyjątkowo spokojna i raczej nie uświadczymy tu tłumów. Jest tu kilka pensjonatów oraz przystań rybacka. Jeśli więc lubi spokój i cisze, to warto zastanowić się nad odwiedzeniem również tej miejscowości. 8. Muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich Muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich pozwala turystom i wczasowiczom lepiej poznać historię i specyfikę tych terenów. Umiejscowiona przy ul. Rybackiej placówka prezentuje wystawę, przybliżającą historię rybołówstwa i szkutnictwa nad Zalewem Wiślanym. Jednym z najciekawszych eksponatów jest oryginalny, w pełni wyposażony warsztat szkutniczy, przeniesiony z pobliskiej wsi Łaszka. Wrażenie robią także oryginalne środki żeglugi – łodzie rybackie, bojer, a także barkas, czyli jednostka o napędzie żaglowym, używana przez miejscowych rybaków jeszcze w latach 60’ ubiegłego wieku. 9. Wieża widokowa – Góra Pirat 10. Rejsy po Zalewie Wiślanym Rozciągający się na wschód od ujścia Wisły Zalew Wiślany ma wiele do zaoferowania miłośnikom relaksu w otoczeniu malowniczej przyrody. Jedną z ciekawszych form eksploracji Zalewu są turystyczne rejsy. Z portu w Krynicy Morskiej można popłynąć do Elbląga, Tolkmicka czy Fromborka, bądź udać się na kilkudziesięciominutowy rejs z przewodnikiem, który przybliży nam najciekawsze krajobrazy nadmorskich lasów i wydm. Większość rejsów odbywa się jedynie w sezonie letnim, a bilety i informacje łatwo uzyskać w krynickim porcie. 11. Pomniki w Krynicy Morskiej Spacerując po Krynicy natkniemy się ponadto na kilka ciekawych obiektów, jak pomnik stada dzików, pomnik pierwszych osadników przybyłych tu po II wojnie światowej, czy Ławeczka “Zakochani”, oblegana przez pary poszukujące odpowiedniego momentu na pamiątkowe zdjęcie. 12. Nadmorska promenada i ścieżka rowerowa w Krynicy Morskiej Krynica Morska ma do zaoferowania dużo więcej, niż tylko przysłowiowe smażenie się na plaży. Tutejsza promenada i ścieżka rowerowa zapewniają możliwość aktywnego spędzenia czasu i poczucia miejscowego kolorytu. 13. Lunapark w Krynicy Morskiej 14. Frombork Rejs po Zalewie Wiślanym można zakończyć w miejscowości Frombork, która związana jest z życiem Mikołaja Kopernika. 15. Muzeum Stutthof Muzeum Stutthof w Sztutowie to jedno z tych miejsc w Polsce, które stanowią trudną, ale wciąż potrzebną lekcję historii. Muzeum mieści się na terenie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego, w którym w latach 1939 – 1945 zginęło ok. 65 tysięcy więźniów. Główny element trasy turystycznej stanowią zabudowania obozu wraz z wystawami dokumentującymi jego bolesną historię. Ponadto, na terenie muzeum znajdują się liczne instalacje upamiętniające ofiary, na czele z Pomnikiem Walki i Męczeństwa, a także Forum Narodów. ———————————————————————————————————- Planując wakacyjne wędrówki warto zastanowić się nad odwiedzeniem właśnie Krynicy Morskiej. Wybierając tę miejscowość na miejsce wakacyjnych przygód na pewno się nie zawiedziemy i będziemy mogli skorzystać z wielu atrakcji oferowanych w tym miejscu. W końcu znajdują się tam miejsca, które zachwycą zarówno pasjonatów historii, przyrody czy też morskich przygód. Jak doskonale widać jest to również idealne miejsce na spędzeniem lata razem z rodziną. W końcu nikt nie będzie się tam nudził, a rekreacyjne kąpiele będą uzupełniane ciekawymi wyprawami. A jeśli i tego będzie nam mało, to zawsze możemy wyskoczyć na chwilę do pobliskim miejscowości.
1. Mikołajki Miasteczko jak z bajki - domki pokryte czerwonymi dachami, różnobarwne kwiaty w przydomowych ogródkach, nad nimi strzelista wieża kościoła. Bardzo lubię oglądać Mikołajki z jeziora, kiedy płyniemy od strony Śniardw albo Bełdan. Nie mogę się powstrzymać, i za każdym razem robię zdjęcia, choć przez parę lat zabrała się kolekcja identycznych. Mikołajki W porcie cumują setki jachtów. Ścisk i gwar - długo tam nie wytrzymujemy, tyle żeby zrobić zakupy i zjeść rybkę i pójść na lody. Zwłaszcza że powstało masę lokali, wzdłuż całego nabrzeża tłoczą się bary, restauracje, tawerny, smażalnie ryb i naleśników, a każdy ma ogródek i olbrzymie, kolorowe parasole. Oprócz mazurskich ryb - siei, sielawy, okonia, węgorza, szczupaka, sandacza i lina gastronomiczną specjalnością Mikołajek są gofry z bitą śmietaną i świeżymi jagodami. Foto: Shutterstock Mikołajki W porcie króluje brązowa opalenizna, nieco okryta rozciągniętymi podkoszulkami i poszarpanymi szortami. A wzdłuż nabrzeża spacerują wyelegantowane panie w szpilkach i ze złotymi torebeczkami. Foto: Shutterstock Mikołajki Nocleg przy kei polecam wyłącznie nocnym markom: w tawernach do późna trwają piwne biesiady, suto okraszone dramatycznymi "morskimi opowieściami" i chóralnymi śpiewami. Wyspać się nie da. Foto: Shutterstock Mikołajki Krzyżują się tu szlaki żeglarskie i kajakowe. Na północ płyniemy pod kilkoma mostami. Przy filarze ostatniego zacumowana jest ogromna ryba z koroną na głowie, legendarny Król Sielaw, który jest też w herbie miasta. Kiedy pada albo jest zimno, można wygrzać się w Tropikanie - to Park Wodny w ogromnym hotelu Gołębiewski. 2. Leśniczówka Pranie Zaczarowane jezioro, zaczarowana ścieżka, zaczarowana leśniczówka - tak zawsze brzmi w głowie, kiedy płynąc jeziorem Nidzkim, dobijamy do leśniczówki Pranie, ulubionej przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Teraz jest tam jego muzeum. Niski domek z czerwonej cegły, obrośnięty dzikim winem, rzuca jakiś urok - nawet w postrzępionych dżinsach czujemy się jakoś kulturalniej. Miejsce skromne, ale z duszą. A leśniczówka w środku głuszy przekształciła się w mocny ośrodek kultury. I dzieje się, oj dzieje: są koncerty, i co całkiem znanych artystów, jak na przykład Anna Maria Jopek, konkursy poetyckie, promocje książek - a to wszystko w "pięknych okolicznościach przyrody". Zresztą opiekunem muzeum jest poeta, Wojciech Kass. Do leśniczówki możemy dojechać lądem od strony Rozóg przez Faryny i Karwicę oraz od strony Rucianego Nidy. Do Prania prowadzą też dwa szlaki turystyczne. Wodą - przez jezioro Nidzkie. Z przystani "U Faryja" kursuje do leśniczówki statek pasażerski. 3. Krutynia Słynna rzeka Krutynia to jedna z najpiękniejszych tras kajakowych w Polsce. W ostatnich latach zrobiła się bardzo popularna, i wyrósł cały "przemysł turystyczny". No i dobrze - bez problemu wypożyczamy kajaki, dla rodzin są czteroosobowe canoe. W cenie mamy transport - kajaków i nas - z docelowego miejsca, spokojnie możemy więc dać pomieść się nurtowi, a nie płynąć pod prąd. Foto: Shutterstock Rzeka Krutynia Kwitną grążele żółte, które uwielbiam ze względu na nazwę, i grzybienie, czyli nenufary, kochane przez polskie kobiety przez blade wspomnienia z dzieciństwa znamiennej sceny w "Nocach i dniach"… Nisko nad głową przeleci bocian, z boku plaśnie ogonem bóbr, obok zanurkuje perkoz: w kajaku czuję się całkowicie "zanurzona w przyrodę". Foto: Shutterstock Rzeka Krutynia Jest kilka wariantów tras: najkrótsza to Krutyń - Zgon, zajmuje ok. 4 godzin, możemy popłynąć dalej, do Nowego Mostu, albo przez pokryte kwiatami, wyglądające jak łąka na wodzie Jezioro Gardyńskie aż do Iznoty. Ostatni wariant dla wytrawnych kajakarzy, dla początkujących na dwa dni. W bazie można wynająć namioty i materace. Foto: Shutterstock Rzeka Krutynia Można zafundować sobie też godzinny lub półtora godzinny spływ kilkuosobowymi łodziami. Wtedy wiosłują za nas - to wersja dla leniwych. Osobiście wolę sama pomachać wiosłem… Można też wybrać się na tygodniowy, zorganizowany spływ, od Sorkwit do Rucianego. Organizatorzy codziennie transportują nam bagaże! 4. Łuknajno Parę kilometrów od gwarnych Mikołajek, a przedzierając się dziką ścieżką, czuję się jak na innej planecie - to może przesada, ale na pewno jak w środku dżungli. Zamierzam eksplorować "Jezioro Łabędzie", czyli Łuknajno. Słynne, opisywane we wszystkich książkach i przewodnikach, ale dotrzeć tam niełatwo. Ludzi praktycznie nie ma - pewnie wolą sączyć zimne piwko w mikołajskich tawernach… Jezioro Łuknajno to rezerwat biosfery, w 1976 roku umieszczony na liście UNESCO. Dlaczego? Jest to prawdziwe "Jezioro Łabędzie", mieszka na nim ok. 2500 łabędzi niemych. To jedno z największych siedlisk łabędzi w Europie! Mają świetne warunki - Łuknajno jest spore, ale bardzo płytkie. Tylko w kilku miejscach głębokość przekracza 1 metr i długie szyje ptaków bez problemu sięgają roślinności bujnie porastającej dno. A łabędzie codziennie zjadają około 4 kg roślin! Kiedy młode przechodzą "pierzenie", czyli wymianę lotek, jezioro wygląda jak pokryte śniegiem. Nie wolno po nim pływać, żeglować , ani wędkować - to rezerwat, i możemy poruszać się tylko po wyznaczonych ścieżkach. Ale czujemy się tam jak prawdziwi odkrywcy! 5. Popielno - Mamo, mamo, konik zjada nam cumę! - ze snu wyrywa głos dziecka. Rzeczywiście, na brzegu stoi sobie mały konik i obgryza cumę. No tak, jesteśmy przecież nad Bełdanami, a tu, w Popielnie jest hodowla konika polskiego. Miejsce idealne, w centrum Puszczy Piskiej, na półwyspie otoczonym czterema jeziorami - Bełdany, Mikołajewskie, Śniardwy i Wartołty. Foto: Shutterstock Koniki polskie, Popielno Koniki polskie to jedyna rasa na świecie wywodząca się bezpośrednio od dziko żyjących koni - tarpanów, które hasały po lesistych obszarach dawnej Polski, Litwy i Prus. Niestety, czystej krwi tarpany wyginęły w XIX wieku. Od ponad 40 lat w Popielnie naukowcy z Polskiej Akademii Nauk pracują nad rekonstrukcją rasy, starannie krzyżując mieszańce dzikich tarpanów i koników polskich. Są krępe i niskie, a poznajemy je po czarnej prędze biegnącej od głowy do ogona. Biegają sobie swobodnie po lesie przez cały rok, tak jak inne dzikie zwierzęta: sarny, jelenie czy dziki, bo są odporne na choroby i łatwo przystosowują się do ciężkich warunków. Mimo że są już często 4-5 pokoleniem żyjącym na wolności, nie uciekają na widok człowieka! Na szczęście nie są też agresywne. Siedząc na łódce, oglądaliśmy jak bawią się źrebaki, piją sobie wodę z jeziora, pasą się, przepychają… Wrażenia niezapomniane! Warto wybrać się też do Muzeum przy Stacji Badawczej w Popielnie. Sama lokalizacja jest imponująca: to jedno z pomieszczeń zabytkowego, XVIII -wiecznego spichlerza. Oprócz informacji o konikach i bobrach z doświadczalnej fermy, podziwiamy imponującą kolekcję zrzutów poroża jeleni. Możemy dowiedzieć się, jak zmienia się wielkość kształtu poroża w ciągu kolejnych lat życia zwierząt. 6. Ryn Miasteczko pięknie rozłożyło się na pagórkach, na wąskim przesmyku pomiędzy dwoma jeziorami: Ołów i Ryńskim. A że taki przesmyk jest nie tylko malowniczy, ale też strategiczny, Krzyżacy w XIV wieku zbudowali na nim zamek. Ogromny! To druga co do wielkości tego typu budowla w Polsce. Ponoć jezioro i zamek przypominały Krzyżakom rzekę Ren (Rhein) i zamki nad nią stojące - stąd być może wzięła się nazwa Ryn. Foto: Zamek w Rynie Jeszcze kilka lat temu zamek był mocno podniszczony, pamiętam odpadające płaty tynku, tabliczki urzędów i biblioteki, które gościły w zamkowych komnatach. Kiedy przypłynęłam do Rynu w zeszłym roku, nie mogłam uwierzyć własnym oczom! Zamek zmienił się nie do poznania: jest w nim teraz stylowy, czterogwiazdkowy hotel. Całość pieczołowicie odrestaurowano, ale z troską o detale, aż miło pochodzić wokół czy wypić herbatę albo wino w zamkowej winiarni. Dziedziniec, który pięć lat temu robił przygnębiające wrażenie, zadaszono, i odbywają się tam wakacyjne koncerty i spektakle teatralne. Na ścianach oglądamy wystawę zdjęć, jak Ryn, oczywiście z zamkiem, wyglądał sto lat temu, jak przed remontem, a jak teraz. Zwykle w połowie wakacji w Rynie odbywa się Festiwal Kultury Średniowiecza, z inscenizacją ceremonii wypłynięcia Wielkiego Mistrza z Rynu do Malborka, bitwą o gród, turniejami, pokazami, koncertami i nauką średniowiecznych tańców. 7. Galindia U ujścia Krutyni, kilka kilometrów od Mikołajek, leży Galindia. W oryginalny sposób wabi turystów z całego świata - jest jednocześnie luksusowym pensjonatem i tajemnym grodziskiem żyjącego na tych ziemiach przed wiekami plemienia Galindów. Wszyscy goście bez wyjątku wciągani są do " zabawy" - na przykład podjeżdżający autokar zagranicznych gości zaatakowały maczugami odziane w skóry postacie... Foto: Shutterstock Galindia Okazało się, że to nie rosyjscy bandyci, jak podejrzewali pokornie oddający portfele Niemcy, ale kipiący niesamowitymi pomysłami właściciel pensjonatu, doktor Cezary Kubacki i jego pracownicy. Dajmy się porwać - jeńcami było wiele osób znanych z telewizji! Nawet jeśli nie planujemy zatrzymać się w tym ciekawym pensjonacie nad brzegiem Bełdan (każdy pokój urządzony jest inaczej, ale wszystkie w drewnie i skórze), możemy obejrzeć wyrzeźbione totemy czy odwiedzić znajdującą się w podziemiach Bursztynową Komnatę. Bo właśnie tędy przebiegał bursztynowy szlak, którym przewożono na południe i zachód niezwykle cenny materiał! 8. Kadzidłowo Jelenie, wilki skandynawskie, dziki, tarpany, bobry, daniele - w Kadzidłowie w Puszczy Piskiej możemy przechadzać się wśród dzikich zwierząt. Nie są oswojone, ale też nie boją się ludzi. Można do nich podejść, pogłaskać je, a nawet nakarmić - to niesamowite przeżycie, nie tylko dla dzieciaków. Foto: Shutterstock Kadzidłowo Prywatny park dzikich zwierząt założył dr Andrzej Krzywiński, zajmujący się ochroną zagrożonych gatunków. Pracują tam np. nad reintrodukcją rysi nizinnych, które wyginęły w Puszczy Piskiej 25 lat temu. Różnią się od górskich mniej intensywnymi plamkami na futrze. Foto: Shutterstock Kadzidłowo Idziemy z przewodnikiem przez dużą łąkę, przechodząc po specjalnie skonstruowanych drabinach przez ogrodzenia - zwierzęta po nich nie wyjdą. Potem wchodzimy w las, i jak na prawdziwym safari wypatrujemy zwierzaków. Teren jest duży, to około 100 ha. Pan Andrzej zadbał o to, by zwierzęta czuły się tutaj jak na wolności. I rzeczywiście, znaczna część z nich żyje w warunkach bardzo zbliżonych do naturalnych. Większość zwierzaków to gatunki pochodzące z Mazur, jednak niektóre rodziny zwierząt przyjechały do parku nawet z Dalekiego Wschodu: jelenie Benedykta Dybowskiego, chińskie, bardzo małe gatunki jeleni - mundżak oraz milu, jak również dwa konie Przewalskiego. 9. Kanał Mazurski Jak połączyć Wielkie Jeziora Mazurskie z Morzem Bałtyckim? Wiele mądrych głów kombinowało przez wieki, ale dopiero sto lat temu zaczęto budowę. Kanał zaczyna się w miejscowości Mamerki, nad jeziorem Mamry, a kończy w obwodzie kaliningradzkim rzeką Łyny. Całkowita długość to prawie 51 km, z czego 22 km w Polsce. Szerokość na dnie miała wynosić 13 metrów, a na poziomie wody 23 metry. Problemem była duża różnica poziomów - troszkę ponad 111 metrów. Żeby ją zniwelować, zaplanowano 10 śluz oraz 2 jazy. Foto: Shutterstock Śluza Piaski, Kanał Mazurski Budowę przerwano z początkiem wybuchu pierwszej wojny światowej w 1914 roku. Druga część budowy trwała od 1934 do 1945 roku. Po wojnie, po wkroczeniu Wojsk Radzieckich, rozgrabiono i wywieziono ocalałe urządzenia. Foto: Shutterstock Śluza Leśniewo, Kanał Mazurski Teraz możemy oglądać owiane aurą tajemnicy pozostałości. Na terenie Polski znajduję się 5 śluz (Leśniewo Górne, Leśniewo Dolne, Piaski, Bajory Małe oraz Długopole). Dwie pierwsze możemy obejrzeć, biwakując w Mamerkach nad jeziorem Mamry, w pobliżu kompleksu schronów Mamerki (też warte zwiedzenia!). Różnica poziomów na obu śluzach wynosi ponad 16 metrów. Dawniej można było wpłynąć do Kanału i dotrzeć na kilometr przed pierwszą śluzę - jaz zagradzał drogę, przepływało się pod fantastycznie zwisającym nad głową zniszczonym mostem. Teraz wlot do Kanału jest zagrodzony. Żeby obejrzeć śluzy, trzeba wybrać się na pieszy spacer wzdłuż Kanału z Mamerek - około 40 minut przez piękne lasy. Górną śluzę Leśniewo przysłaniają drzewa, szpecą graffiti, ale i tak ogromna betonowa budowla w środku lasu wygląda imponująco - i trochę surrealistycznie. 10. Gierłoż - Wilczy Szaniec Całe zamaskowane miasteczko w lesie: schrony, baraki, 2 lotniska, elektrownia, dworzec kolejowy, urządzenia klimatyzacyjne, wodociągi, ciepłownie, dwie centrale dalekopisowe… Tak wyglądała kwatera główna Adolfa Hitlera w mazurskiej Gierłoży. W sumie liczyła 200 budynków. Nazwa - Wilczy Szaniec - od razu wprowadza nas w odpowiedni nastrój. Foto: Onet Gierłoż Ketrzyn "Wilczy Szaniec" Kwatera Hitlera Bunkier nr 13 Bunkier Hitlera W 1944 roku mieszkało tam ponad 2000 osób. A 20 lipca 1944 roku pułkownik hrabia Claus Schenk von Stauffenberg próbował tam słynnego, nieudanego zamachu na Adolfa Hitlera. Foto: Shutterstock Teraz Wilczy Szaniec opanowali turyści. Historia przeraża, ale teraźniejszość trochę mnie rozczarowuje. W dawnym budynku Gwardii Przybocznej jest hotel, w recepcji stół do bilarda i telewizja satelitarna. Obok restauracja, ogródek piwny oraz snack bar, pole namiotowe z natryskami… A jak relacjonuje były telefonista, pokój Hitlera był urządzony po spartańsku: jedno polowe łóżko, regał z dwiema książkami, szafa, kącik z toaletą, stół i dwa krzesła…
w najbliższej okolicy Lublina to zalew Zemborzycki i okoliczne lasy. Troche dalej od Lublina polecam na północ - lasy kozłowieckie, na zachód - okolice Wojciechowa, Nałęczowa, Kazimierza dolnego na południe - lasy w okolicach Chodla, Krzczonowski Park Krajobrazowy na wschodzie nic ciekawego nie znam Jeżeli chodzi o widoki, to okolice nielubianego przeze mnie Kazimierza Dolnego zarówno z jednej i z drugiej strony Wisły. Najbardziej popularne punkty widokowe to Albrechówka, skarpa Dobrska, na drugim brzegu Wisły wzgórze niedaleko zamku w Janowcu prowadzi tam fajna wąska ścieżka samym brzegiem wysokiej skarpy, chyba zielony albo niebieski szlak pieszy tamtedy biegnie. Dalsze okolice Lublina to polecam zdecydowanie Roztocze i Lasy Janowskie.
ciekawe miejsca w polsce forum